Ceny, dostępność, refundacja. Rynek prywatnej opieki zdrowotnej po trzech trudnych latach

Ceny, dostępność, refundacja. Rynek prywatnej opieki zdrowotnej po trzech trudnych latach

Piotr  Romanowski
Piotr Romanowski

„Pomiędzy 2022 a 2024 rokiem klienci szczególnie emocjonalnie odbierali występujące jednocześnie dwa negatywne zjawiska: silne zwyżki cen/składek ubezpieczeniowych oraz pogarszającą się dostępność usług” – pisze Sebastian Żuchowski, Manager Linii Praktyki Ubezpieczeń Zdrowotnych EIB SA, w analizie opublikowanej w „Miesięczniku Ubezpieczeniowym” (luty 2026). To kolejny głos pokazujący to, co podkreśla również getmed - kwestię możliwości dostępu do opieki medycznej.

To zdanie dobrze oddaje klimat ostatnich lat. Z jednej strony – dynamiczny wzrost cen prywatnych pakietów medycznych. Z drugiej – coraz trudniejszy dostęp do lekarzy, badań i zabiegów. Rynek prywatnej opieki zdrowotnej w Polsce przeszedł w tym czasie wyraźną transformację.

Dlaczego ceny rosły tak mocno?

Autor wskazuje na kilka nakładających się czynników. Po pierwsze, rosnąca dynamika płac minimalnych, po drugie – konsekwencje pandemii, w tym presja kosztowa i inwestycyjna, a także pogłębiający się niedobór lekarzy. To wszystko doprowadziło do wzrostu cen usług zdrowotnych, a bezpośrednio przełożyło się na ceny abonamentów i ubezpieczeń.

„Czy mamy zatem przełom po trudnych trzech latach od czasu pandemii, czy też jest to chwila oddechu przed kolejnymi turbulencjami?” – pyta retorycznie Żuchowski. To pytanie pozostaje aktualne, bo rynek dopiero stabilizuje się po okresie silnych napięć.

W latach 2022–2024 podwyżki były odczuwalne i często radykalne. Co istotne, klienci „wzbudzili w sobie chęć efektywniejszej pracy poprzez refundacje”, co pokazuje, że presja cenowa zaczęła wpływać na zmianę zachowań ubezpieczonych.

Dostępność – problem systemowy, nie wizerunkowy

W tekście wyraźnie wybrzmiewa, że pogorszenie dostępności nie było jedynie chwilowym efektem zwiększonego popytu. „W latach 2022–2024 nastąpiło załamanie dostępności u wykonawców” – czytamy. To zjawisko miało charakter systemowy i dotyczyło wielu województw.

Autor przytacza doświadczenia pracowników w dużych ośrodkach, którzy sygnalizowali m.in. problemy z kontynuacją leczenia u dotychczasowego lekarza czy wydłużające się terminy wizyt. Pojawiły się też sygnały o rezygnacji niektórych wykonawców ze współpracy z płatnikami, co dodatkowo ograniczało dostępność.

Jednocześnie – jak zaznacza Żuchowski – klienci zaczęli aktywnie analizować zakres usług, porównywać limity i refundacje, a także przyglądać się jakości współpracy między ubezpieczycielem a placówką medyczną.

Renegocjacje i presja refundacyjna w medycynie

Interesującym wątkiem jest rosnące znaczenie refundacji. W obliczu wyższych cen i ograniczonej dostępności klienci częściej sięgali po rozwiązania refundacyjne – czyli zwrot kosztów poniesionych poza siecią.

„Renegocjowane wcześniej umowy uwzględniały już korzystniejsze refundacje, czyli z wyższymi kwotami zwrotów i podniesionymi limitami kwartalnymi” – podkreśla autor. To pokazuje, że rynek próbował dostosować się do oczekiwań klientów, którzy nie chcieli być całkowicie zależni od jednej sieci placówek.

Presja na większą elastyczność była wyraźna. Ubezpieczeni nie akceptowali sytuacji, w której formalny dostęp do specjalisty nie przekłada się na realny termin wizyty.

„Klient motorem rynku”. Tak rośnie telemedycyna

Jednym z najmocniejszych fragmentów analizy jest stwierdzenie: „Rynek prywatnej opieki zdrowotnej przeszedł w ostatnich latach transformację. Kto był jednak jej głównym napędem? Klient.”

Autor podkreśla, że to właśnie pacjenci i ubezpieczeni, analizując jakość usług i porównując limity refundacji, wymusili zmiany produktowe i większą transparentność. Zwraca uwagę na rosnącą świadomość zdrowotną oraz aktywność klientów w ocenie realnej wartości pakietów. W tekście pada też ważna obserwacja: „Doświadczenia ostatnich burzliwych lat pokazują, że rynek potrafi się dostosować” – m.in. poprzez inwestycje w telemedycynę, rozwój medycyny odległej czy zwiększanie dostępności w mniejszych miastach.

Telemedycyna i decentralizacja

Pandemia przyspieszyła rozwój telemedycyny, a jej rola – jak wskazuje autor – utrwaliła się w modelach prywatnych pakietów zdrowotnych. Konsultacje zdalne stały się narzędziem nie tylko wygody, ale i realnego odciążenia systemu.

Jednocześnie rośnie znaczenie rozwiązań wykraczających poza największe aglomeracje. Prywatna opieka zdrowotna staje się coraz bardziej dostępna również poza wielkimi miastami” – czytamy w podsumowaniu.

To odpowiedź na presję klientów, którzy nie chcą być ograniczeni do jednej lokalizacji czy jednej sieci.

W końcowej części analizy pojawia się umiarkowany optymizm. „Stare modele się nie sprawdzają, nowe się tworzą” – zauważa Żuchowski. Rynek wchodzi w fazę większej dojrzałości, ale wciąż pozostaje podatny na wahania makroekonomiczne i strukturalne niedobory kadrowe. Autor przestrzega przed nadmiernym samozadowoleniem. „Tak będzie tylko wtedy, gdy uważnie będziemy śledzić potrzeby i wymagania klientów” – podsumowuje.

Wnioski dla rynku i klientów

Z analizy wyłania się kilka kluczowych wniosków:

  • Wzrost cen w latach 2022–2024 był efektem czynników systemowych, nie wyłącznie decyzji ubezpieczycieli.
  • Pogorszenie dostępności miało charakter strukturalny i wymusiło zmiany w modelach współpracy.
  • Refundacje oraz większa elastyczność pakietów stały się realnym narzędziem dostosowawczym.
  • To klienci, poprzez swoją aktywność i rosnące wymagania, przyspieszyli ewolucję rynku.

Artykuł Sebastiana Żuchowskiego pokazuje, że prywatna opieka zdrowotna w Polsce nie jest już wyłącznie dodatkiem do systemu publicznego. Staje się równoległym filarem, który musi reagować na presję kosztową, oczekiwania jakościowe i rosnącą świadomość pacjentów. Rynek się zmienia. I – jak sugeruje autor – zmienia się przede wszystkim dlatego, że zmienił się klient.


Wolisz, żebyśmy dobrali najlepszy pakiet dla Ciebie?

Zadzwoń: Asystent getmed zawsze odbiera

+48 222 210 222

poniedziałek - piątek: 8:00 - 21:00

sobota - niedziela: 10:00 - 18:00

Możesz także zostawić swój numer, a asystent getmed oddzwoni do ciebie w 10 minut.