{"pl":"anemia"}

Co kryje się za zmęczeniem? Anemia, niedobory, a może stres – jak znaleźć przyczynę?

PRPiotr Romanowski

 

Jednak gdy zmęczenie nie ustępuje mimo odpoczynku, warto zastanowić się, co tak naprawdę się za nim kryje. Uporczywe wyczerpanie bywa sygnałem od organizmu, że coś jest nie w porządku. Możliwe, że odpowiada za nie anemia, ukryty niedobór ważnych składników (np. żelaza, witamin B12 lub D), zaburzenia hormonalne (choroby tarczycy), a może przewlekły stres lub depresja. 

Anemia – zmęczenie z niedoboru krwi

 
Najbardziej klasycznym medycznym powodem ciągłego zmęczenia jest anemia (niedokrwistość). W przebiegu anemii organizm nie ma wystarczającej liczby czerwonych krwinek lub hemoglobiny, by efektywnie transportować tlen. Efekt? Permanentne zmęczenie oraz osłabienie – nawet po porządnym śnie chory czuje się bez sił. Towarzyszyć mogą temu inne objawy, takie jak bladość skóry i śluzówek (np. bledsze niż zwykle usta), uczucie zimna w dłoniach i stopach, częste bóle oraz zawroty głowy. Osoba z anemią bywa też drażliwa, łatwo się męczy przy najmniejszym wysiłku, może odczuwać kołatanie serca lub duszności przy wchodzeniu po schodach. U niektórych pojawiają się kruche paznokcie, wypadanie włosów czy nawet nietypowe zachcianki (np. ochota na jedzenie lodu lub ziemi) – to również sygnały niedokrwistości.

Skąd bierze się anemia? Najczęściej z niedoboru żelaza – ten typ stanowi ok. 80% przypadków niedokrwistości. Brak żelaza upośledza produkcję hemoglobiny i zdrowych czerwonych krwinek. Przyczyną niedoboru mogą być uboga w żelazo dieta (często problem dotyczy np. wegetarian i wegan), przewlekła utrata krwi (obfite miesiączki, krwawienia z przewodu pokarmowego), a także zaburzenia wchłaniania żelaza (np. przy chorobach jelit lub po resekcji żołądka). Niekiedy anemia towarzyszy chorobom przewlekłym lub niedoborom witamin (np. wit. B12 czy kwasu foliowego), ale wtedy mechanizm jest inny. Diagnostyka anemii zaczyna się od morfologii krwi – tylko to badanie może w 100% potwierdzić niedokrwistość. W morfologii uwagę zwraca obniżona hemoglobina i czerwone krwinki (RBC), a często też ich zmieniona objętość (MCV). Gdy wyniki wskazują na anemię, wykonuje się dalsze badania: poziom żelaza we krwi, ferrytynę (marker zapasów żelaza) oraz TIBC (całkowitą zdolność wiązania żelaza). Pozwalają one potwierdzić niedobór żelaza jako przyczynę anemii lub wykryć inne typy (np. anemię z niedoboru B12 albo chorób przewlekłych). Leczenie anemii polega przede wszystkim na uzupełnieniu brakujących czynników – przy niedoborze żelaza włącza się suplementację żelazem (w tabletkach, a przy ciężkiej anemii czasem w zastrzykach) oraz dietę bogatą w ten pierwiastek. Poprawa parametrów krwi następuje zwykle po kilku tygodniach terapii, a wraz z nią ustępuje chroniczne zmęczenie.
 

Niedobór żelaza – zmęczenie nawet bez anemii

 
Warto wiedzieć, że niedobór żelaza może powodować ciągłe zmęczenie, zanim jeszcze rozwinie się pełnoobjawowa anemia. Żelazo jest pierwiastkiem niezbędnym do wielu procesów metabolicznych, wpływa m.in. na funkcjonowanie mięśni i poziom energii. Już niski poziom ferrytyny (białka magazynującego żelazo) może skutkować przewlekłym zmęczeniem i brakiem sił – nawet gdy hemoglobina mieści się jeszcze w normie. Osoby z utajonym niedoborem żelaza często skarżą się na osłabienie, problemy z koncentracją, uczucie rozbicia. Pojawiać się mogą charakterystyczne objawy, takie jak łamliwość paznokci, wypadające włosy, bladość cery, zajady w kącikach ust czy zespół niespokojnych nóg (nieprzyjemne wiercenie w nogach wieczorem). U niektórych występują też dziwne apetytowe zachcianki (np. chęć podjadania lodu, gliny, surowego ryżu) – to tzw. pica, która bywa związana z niedoborem żelaza.

Diagnozowanie niedoboru żelaza bez anemii również opiera się na badaniach krwi. Często prawidłowa morfologia mylnie uspokaja – dlatego przy ciągłym zmęczeniu warto sprawdzić ferrytynę. Ferrytyna poniżej normy jasno wskazuje na uszczuplone zapasy żelaza. Dodatkowo ocenia się poziom żelaza w surowicy oraz TIBC. Gdy wynik ferrytyny jest niski, a TIBC podwyższone, świadczy to o deficycie żelaza w organizmiemedonet.pl. Leczenie polega na uzupełnieniu żelaza zanim dojdzie do anemii – zazwyczaj lekarz zaleca preparaty żelaza oraz dietę bogatą w ten składnik (mięso, podroby, rośliny strączkowe, zielone warzywa liściaste). Już po kilku tygodniach suplementacji organizm powinien odczuć różnicę – poziom zmęczenia wyraźnie się zmniejszy, gdy mięśnie i tkanki odzyskają odpowiedni dostęp do „paliwa”, jakim jest żelazo.
 

Niedobór witaminy B12 – gdy brakujący składnik odbiera siły

 
Jeśli ciągłe zmęczenie łączy się z uporczywym osłabieniem, bladością lub przeciwnie – lekko żółtawym odcieniem skóry – oraz np. mrowieniem w dłoniach czy stopach, przyczyną może być niedobór witaminy B12. Witamina B12 (kobalamina) jest kluczowa dla produkcji czerwonych krwinek i prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego. Jej deficyt prowadzi do upośledzenia tworzenia DNA i dojrzewania krwinek, co może skutkować tzw. anemią megaloblastyczną (czerwone krwinki są za duże i nieprawidłowe). W efekcie organizm jest niedotleniony i pojawia się silne zmęczenie oraz brak energii – podobnie jak w innych rodzajach anemii. Co więcej, objawom hematologicznym towarzyszą zaburzenia neurologiczne: charakterystyczne jest uczucie drętwienia i mrowienia kończyn, osłabienie mięśni, problemy z pamięcią i koncentracją, a nawet wahania nastroju. Osoba z dużym niedoborem B12 może zauważyć u siebie również stan poddepresyjny, drażliwość, a czasem zmiany w obrębie języka (zaczerwienienie, pieczenie tzw. języka Huntera). Zdarzają się także biegunki, utrata apetytu i chudnięcie – B12 wpływa bowiem na wiele układów.

Kto jest narażony? Niedobór witaminy B12 często dotyczy osób na dietach eliminujących produkty odzwierzęce (witamina B12 występuje głównie w mięsie, rybach, jajach, nabiale). Wegetarianie i weganie powinni regularnie kontrolować jej poziom. Deficyt B12 grozi też osobom z zaburzeniami wchłaniania – np. przy niektórych chorobach autoimmunologicznych żołądka (niedokrwistość Addisona-Biermera), po rozległych operacjach bariatrycznych, przy przewlekłym zapaleniu jelit czy długotrwałym przyjmowaniu niektórych leków (np. metforminy na cukrzycę lub inhibitorów pompy protonowej na refluks). Diagnoza niedoboru B12 wymaga prostego badania krwi oceniającego stężenie kobalaminy. Dodatkowo czasem oznacza się poziom kwasu foliowego (jego niedobór również daje anemię megaloblastyczną) oraz poziom homocysteiny i kwasu metylomalonowego (przy niedoborze B12 ich stężenia rosną). Ważne jest, że objawy niedoboru mogą pojawić się nawet przy poziomie witaminy B12 mieszczącym się na dolnej granicy normy – dlatego interpretację wyników powinien przeprowadzić lekarz. Leczenie polega na suplementacji witaminy B12 (w tabletkach lub, przy dużym niedoborze, w zastrzykach domięśniowych) oraz korekcie diety. Poprawa samopoczucia bywa odczuwalna już po kilkunastu dniach od rozpoczęcia uzupełniania niedoboru, choć pełna regeneracja organizmu (zwłaszcza uszkodzonych nerwów) może potrwać dłużej. Ważne, aby niedoboru B12 nie lekceważyć – nieleczony może prowadzić do nieodwracalnych uszkodzeń układu nerwowego.
 

Niedobór witaminy D – gdy brak słońca odbiera energię

 
Witamina D kojarzy się głównie z odpornością i zdrowymi kośćmi, ale jej brak może także manifestować się wyczerpaniem. Szacuje się, że aż 90% Polaków ma niedobory witaminy D, zwłaszcza w sezonie jesienno-zimowym. Objawy bywają podstępne. Ciągłe zmęczenie, senność w dzień i ogólne osłabienie często interpretujemy jako skutek zapracowania lub niewyspania. Tymczasem może to być sygnał deficytu witaminy D. Amerykańscy naukowcy zaobserwowali, że wyrównanie poziomu witaminy D u osób cierpiących na chroniczne zmęczenie sprawiło ustąpienie dolegliwości – pacjenci przestali odczuwać ciągłe wyczerpanie. Jeżeli więc brakuje Ci energii i masz wrażenie, że nic nie pomaga, warto wykonać badanie krwi pod kątem witaminy D. Proste oznaczenie 25(OH)D może wykazać, że jesteś w grupie osób z ukrytym niedoborem tej „słonecznej witaminy”, a wtedy należy go uzupełnić.

Jak rozpoznać, że to właśnie witamina D jest problemem? Oprócz zmęczenia często pojawia się spadek nastroju (witamina D wpływa na pracę mózgu i bywa nazywana prohormonem – jej brak wiąże się z ryzykiem depresji). Typowe są także bóle mięśni i kości – zwłaszcza ból pleców lub stawów bywa dla niedoboru D charakterystyczny. Inne symptomy to osłabienie mięśni (np. uczucie ciężkich nóg przy wchodzeniu po schodach), częste infekcje (obniżona odporność), problemy ze snem, a u niektórych nawet nadmierne wypadanie włosów. Diagnostyka niedoboru witaminy D, jak wspomniano, opiera się na badaniu 25(OH)D z krwi. Wynik poniżej 20 ng/ml oznacza deficyt, a nawet wartości w przedziale 20–30 ng/ml uważa się za suboptymalne dla zdrowia. Po stwierdzeniu niskiego poziomu lekarz zaleca suplementację witaminą D3 w dawce dostosowanej do stopnia niedoboru (często np. 2000 j.m. dziennie w okresie jesienno-zimowym dla dorosłych). Co ważne, w naszym klimacie profilaktyczne przyjmowanie witaminy D od września do kwietnia zalecane jest praktycznie wszystkim – dzięki temu można zapobiec skutkom niedoboru, w tym także przewlekłemu zmęczeniu. Po 2–3 miesiącach suplementacji kontrolne badanie 25(OH)D powinno potwierdzić powrót do normy, czemu towarzyszy zazwyczaj poprawa samopoczucia i przypływ energii.
 

Choroby tarczycy – brak energii z powodu zaburzeń hormonalnych

 
Jedną z chorób, o której często myśli się w kontekście ciągłego zmęczenia, jest niedoczynność tarczycy. To stan, w którym tarczyca (gruczoł wytwarzający hormony regulujące metabolizm) produkuje zbyt mało hormonów w stosunku do potrzeb organizmu. Objawy niedoczynności tarczycy są dość charakterystyczne: oprócz ciągłego zmęczenia i zmniejszonej tolerancji wysiłku, pacjenci skarżą się na senność w ciągu dnia, uczucie chłodu (marznięcie, zwłaszcza rąk i stóp), przybieranie na wadze mimo braku zmian w diecie, zaparcia, suchą skórę i wypadające, przerzedzone włosy. Pojawić się mogą ponadto obrzęki (zwłaszcza wokół oczu), chrypka, bóle mięśni i stawów oraz stany depresyjne czy tzw. mgła mózgowa (problemy z pamięcią, koncentracją). U kobiet często występują zaburzenia miesiączkowania i obfitsze miesiączki. Taki zestaw objawów wynika z „spowolnienia” wszystkich procesów w ciele przy niedoborze hormonów tarczycy.

Nie tylko niedoczynność może wywołać zmęczenie – również nadczynność tarczycy (czyli nadmiar hormonów) powoduje osłabienie, choć na pierwszy plan wysuwają się inne dolegliwości: nerwowość, bezsenność, chudnięcie, potliwość czy kołatania serca. W kontekście przewlekłego zmęczenia skupmy się jednak na niedoczynności, bo jest dużo częstsza. Diagnostyka chorób tarczycy polega na badaniu poziomu TSH we krwi. Jest to hormon przysadki regulujący pracę tarczycy – jeśli tarczyca niedomaga, TSH rośnie (powyżej normy świadczy o niedoczynności). Lekarz często od razu zleca też oznaczenie wolnych hormonów tarczycy fT4 i fT3, aby ocenić nasilenie zaburzeń, oraz przeciwciał przeciwtarczycowych (np. anty-TPO) w kierunku choroby Hashimoto. Wszystkie te badania można wykonać z jednej próbki krwi. Co ważne, TSH należy do podstawowych testów diagnostycznych przy przewlekłym zmęczeniu – dobra praktyka kliniczna nakazuje sprawdzić tarczycę u osoby uskarżającej się na brak energiimedonet.pl. Jeśli potwierdzi się niedoczynność, leczenie polega na uzupełnianiu brakujących hormonów (lewotyroksyna w tabletce). Poprawa samopoczucia po wyrównaniu hormonów bywa spektakularna – pacjenci odzyskują energię, chęć do życia, znikają kłopoty z koncentracją i ciągłe uczucie senności. W przypadku nadczynności tarczycy postępowanie jest inne (stosuje się leki hamujące tarczycę lub jod radioaktywny), ale po unormowaniu poziomu hormonów również ustępuje wyczerpanie i osłabienie mięśni.
 

Stres – cichy złodziej energii i zdrowia

 
Nie można zapominać o czynniku, który bardzo często stoi za chronicznym zmęczeniem: przewlekły stres. Ciągłe napięcie emocjonalne, życie w biegu i nieumiejętność relaksu sprawiają, że organizm przez długi czas funkcjonuje w trybie alarmowym. Główne hormony stresu – adrenalina i kortyzol – przygotowują nas do reakcji „walcz lub uciekaj”, mobilizując zasoby energii. Jeśli jednak stres trwa tygodniami czy miesiącami, ciało pozostaje w ciągłej gotowości, na zwiększonych obrotach, co prowadzi do szybkiego wyczerpania energii. Eksperci podkreślają, że stres to jeden z najczęstszych czynników wywołujących przewlekłe zmęczenie, senność i brak sił. Osoba żyjąca w permanentnym napięciu może czuć się zmęczona od rana do wieczora, nawet jeśli teoretycznie się wysypia. Często pojawiają się też problemy ze snem – natłok myśli utrudnia zaśnięcie, zwiększa się ryzyko bezsenności lub płytkiego, nieefektywnego snu. To dodatkowo napędza błędne koło zmęczenia. Chroniczny stres objawia się ponadto rozdrażnieniem, bólami głowy i napięciowymi bólami mięśni (np. karku i pleców), kołataniem serca, czasem dolegliwościami trawiennymi (nadkwasota, bóle brzucha). W dłuższej perspektywie niekontrolowany stres rujnuje zdrowie – zwiększa ryzyko nadciśnienia, chorób serca, obniża odporność.

Jak poradzić sobie ze zmęczeniem spowodowanym stresem? Przede wszystkim należy uświadomić sobie jego wpływ. Warto przyjrzeć się swojemu stylowi życia: czy dbamy o higienę snu, robimy przerwy na odpoczynek, mamy jakieś hobby lub techniki relaksacyjne? Już taka analiza potrafi wiele wyjaśnić – często okazuje się, że funkcjonujemy na najwyższych obrotach bez chwili wytchnienia. Kluczem jest redukcja stresu i regeneracja. Pomocne bywają regularne przerwy w pracy, aktywność fizyczna (choćby spacery, joga), techniki oddechowe i medytacja, a także rozmowa z bliskimi o problemach. Dla wielu osób zbawienne jest nauczenie się mówić „nie” i ograniczenie liczby obowiązków. Jeśli to możliwe, warto wziąć kilka dni urlopu na pełny odpoczynek. Gdy czujemy, że sami nie dajemy sobie rady, nie wahajmy się skorzystać z pomocy specjalisty – psychologa lub psychoterapeuty. Terapia pomaga nauczyć się radzenia ze stresem, zanim ten doprowadzi do poważniejszych problemów zdrowotnych. Pamiętaj: przewlekłe zmęczenie wynikające ze stresu to ważny sygnał, że organizm potrzebuje wytchnienia.
 

Depresja – zmęczenie jako objaw choroby duszy

 
O ile stres bywa nazywany cichym zabójcą, o tyle depresję można określić mianem cichego złodzieja energii. Depresja jest poważną chorobą psychiczną, która dotyka nie tylko sfery emocjonalnej, ale i fizycznej. Jednym z jej częstych objawów jest właśnie utrzymujące się zmęczenie i brak sił – taki rodzaj wyczerpania, który nie mija po odpoczynku. Osoba chora na depresję często odczuwa stałe zmęczenie od rana do wieczora, mimo że może przesypiać wiele godzin. Co więcej, temu brakowi energii towarzyszą zwykle inne charakterystyczne symptomy: trudności z koncentracją i uwagą, spowolnienie psychoruchowe albo przeciwnie – wewnętrzny niepokój, drażliwość, brak motywacji do jakiejkolwiek aktywności, poczucie przytłoczenia codziennymi czynnościami. Pojawia się głęboki smutek, poczucie beznadziejności, niska samoocena, często również anhedonia, czyli utrata odczuwania przyjemności z rzeczy, które dotąd cieszyły. Takie objawy nie ustępują po urlopie ani przespanej nocy – odróżnia to zmęczenie w depresji od zwykłego przemęczenia lub „wypalenia”.

Niestety wiele osób ignoruje pierwsze sygnały depresji, zrzucając wszystko na karb przepracowania. Jeśli jednak obok przewlekłego zmęczenia odczuwasz uporczywy smutek, brak nadziei, przygnębienie albo zobojętnienie, a rzeczy które kiedyś sprawiały Ci radość przestały cieszyć – czas poszukać profesjonalnej pomocymedonet.pl. Pierwszym krokiem może być wizyta u lekarza rodzinnego, który oceni stan ogólny i może wypisać skierowanie do psychiatry lub psychologa. W Polsce do psychiatry można się zgłosić także bez skierowania (wizyty na NFZ jednak często wiążą się z długim czekaniem). Diagnozę depresji stawia lekarz psychiatra na podstawie wywiadu – nie ma tu „badania laboratoryjnego”, które mogłoby potwierdzić chorobę, dlatego tak ważna jest szczera rozmowa o objawach. Czasem lekarz zaleci wykonanie podstawowych badań krwi (morfologia, TSH, B12 itp.), by wykluczyć inne przyczyny zmęczenia i obniżonego nastroju przed rozpoczęciem leczenia. Leczenie depresji obejmuje psychoterapię, farmakoterapię antydepresantami lub – najlepiej – obie te formy jednocześnie. Już samo podjęcie leczenia często daje pacjentowi ulgę, bo pojawia się nadzieja na poprawę. W miarę ustępowania objawów depresji wracają siły witalne, chęć do działania i normalnego życia. Pamiętajmy, depresja to choroba jak każda inna – nie jest oznaką słabości. Dlatego nie wolno się wahać przed szukaniem pomocy. Długotrwałe zmaganie się z nią w samotności może prowadzić do poważnych konsekwencji, podczas gdy dostępne metody terapii pozwalają z depresją skutecznie walczyć.
 

Diagnostyka zmęczenia – NFZ czy prywatnie?

 
Jak widać, przyczyn przewlekłego zmęczenia może być wiele – od stosunkowo błahych i łatwych do usunięcia (np. niedobory) po bardziej złożone. Kluczem do odzyskania energii jest znalezienie prawdziwej przyczyny problemu. W praktyce oznacza to, że warto udać się do lekarza i wykonać odpowiednie badania diagnostyczne. Tylko w ten sposób dowiemy się, czy mamy do czynienia z anemią, zaburzeniami hormonalnymi, czy może kłopot leży w naszej kondycji psychicznej. Od czego zacząć? Najlepiej od wizyty u lekarza pierwszego kontaktu (POZ). Na takiej wizycie warto szczegółowo opisać swoje objawy – nie tylko zmęczenie, ale i inne towarzyszące dolegliwości (np. zawroty głowy, spadek nastroju, przyrost wagi, problemy ze snem itp.). Pozwoli to lekarzowi pokierować diagnostyką. Zwykle zleca on podstawowe badania krwi, które pomagają wykluczyć najczęstsze źródła zmęczenia. Należą do nich: morfologia krwi (pozwala wykryć anemię lub infekcje), TSH (stan tarczycy), poziom glukozy (wykluczenie cukrzycy lub stanu przedcukrzycowego), podstawowe parametry biochemiczne jak elektrolity (sód, potas), kreatynina i próby wątrobowe (ocena nerek i wątroby), CRP i OB (markery stanu zapalnego). Często sprawdzany jest też poziom żelaza oraz ferrytyny, a także witamina B12 i witamina D, ponieważ – jak już wiemy – ich deficyty bywają częstą przyczyną zmęczenia. Taki pakiet badań stanowi dobry punkt wyjścia. Jeśli wyniki wykażą jakieś nieprawidłowości, kolejny krok to konsultacja u specjalisty (np. hematologa przy ciężkiej anemii, endokrynologa przy zaburzeniach tarczycy czy psychiatry przy podejrzeniu depresji).

Dostępność badań i konsultacji w ramach NFZ bywa ograniczona, ale podstawowa diagnostyka jest zwykle możliwa na koszt Funduszu – lekarz POZ ma prawo zlecić większość wymienionych wyżej badań krwi (morfologię, TSH, glukozę, elektrolity, witaminy itp.) gdy są wskazania. Problemem mogą być niestety kolejki do specjalistów. Na wizytę u endokrynologa, hematologa czy nawet kardiologa (jeśli istnieje podejrzenie np. niewydolności serca jako przyczyny zmęczenia) w ramach NFZ często czeka się wiele tygodni lub miesięcy. Podobnie jest z dostępem do psychiatry czy psychologa – publiczna opieka zdrowotna oferuje taką pomoc, ale ze względu na duże zapotrzebowanie czas oczekiwania bywa długi. W efekcie proces dochodzenia do właściwej diagnozy w NFZ może się rozciągnąć w czasie. Mimo to warto zacząć od POZ, wykonać bezpłatnie podstawowe badania i ustalić wstępny kierunek działania.

Alternatywą lub uzupełnieniem jest ścieżka prywatna. Coraz więcej osób, zmagając się z uporczywym zmęczeniem, decyduje się na wykonanie badań we własnym zakresie, bez skierowania. Prywatne laboratoria oferują gotowe pakiety badań dla osób chronicznie zmęczonych – zawierają one typowo morfologię, żelazo i ferrytynę, TSH, witaminę B12, D, kwas foliowy, glukozę, CRP i kilka innych parametrów powiązanych z poziomem energiimedonet.pl. Dzięki temu można w jednej odsłonie sprawdzić większość potencjalnych przyczyn zmęczenia. Wadą jest oczywiście koszt – taki pakiet to wydatek rzędu kilkuset złotych – ale zyskujemy na czasie. Wyniki dostępne są zwykle już następnego dnia i od razu wiadomo, czy trzeba iść do specjalisty i jakiego. Prywatne konsultacje lekarskie również pozwalają przyspieszyć diagnostykę. Jeśli podejrzewamy u siebie konkretny problem (np. objawy wskazują na niedoczynność tarczycy), możemy od razu umówić się do endokrynologa prywatnie, bez czekania. Wielu specjalistów przyjmuje od ręki lub w ciągu kilku dni – w porównaniu z kilkumiesięczną kolejką na NFZ to ogromna różnica. Oczywiście ponosimy wtedy koszt wizyty, ale dostajemy szybką diagnozę i ewentualne leczenie.

Coraz popularniejsze są także abonamenty medyczne i pakiety w prywatnych sieciach, które zapewniają kompleksową opiekę. Przykładowo platforma Getmed integruje wiele renomowanych placówek medycznych w Polsce – m.in. Centrum Medyczne Damiana, POLMED, Medistica, Swissmed, Life Medic i inne – oferując w ramach jednego pakietu dostęp do szerokiej diagnostyki i konsultacji specjalistycznych bez limitów. Osoby korzystające z takich pakietów mogą wykonać praktycznie wszystkie potrzebne badania laboratoryjne (morfologia, żelazo, witamina B12, D, hormony tarczycy i wiele innych) oraz umówić się do lekarzy różnych specjalności w krótkim terminie. To opcja szczególnie wygodna, gdy chcemy kompleksowo podejść do problemu chronicznego zmęczenia – w ciągu kilku dni możemy się przebadać „od stóp do głów” i otrzymać pełen obraz swojego stanu zdrowia, zamiast miesiącami odwiedzać kolejne poradnie na NFZ. Warto przy tym pamiętać, że wiele prywatnych centrów medycznych oferuje też jednorazowe pakiety diagnostyczne dedykowane zmęczeniu (czasem pod nazwą „Profil chroniczne zmęczenie” lub podobną) – korzystając z nich, często oszczędzamy finansowo w porównaniu do zlecania każdego badania osobno.

Podsumowując, droga do odnalezienia prawdziwej przyczyny zmęczenia może prowadzić zarówno przez gabinet lekarza rodzinnego w ramach NFZ, jak i przez prywatne ścieżki diagnostyczne. Najważniejsze to nie ignorować przedłużającego się osłabienia. Gdy organizm woła o pomoc poprzez ciągłe zmęczenie, odpowiedzmy mu działaniem. Niezależnie od tego, czy wybierzemy publiczną czy prywatną opiekę zdrowotną – albo połączymy obie – celem jest identyfikacja problemu i jego rozwiązanie. W większości przypadków udaje się to osiągnąć: anemia można wyleczyć i podnieść poziom hemoglobiny, niedobory uzupełnić, hormony wyregulować, a stres opanować lub depresję wyleczyć. W rezultacie odzyskujemy utraconą energię i znów budzimy się rano z siłą do życia.
 

Wolisz, żebyśmy dobrali najlepszy pakiet dla Ciebie?

Zadzwoń: Asystent getmed zawsze odbiera

+48 222 210 222

poniedziałek - piątek: 8:00 - 21:00

sobota - niedziela: 10:00 - 18:00

Możesz także zostawić swój numer, a asystent getmed oddzwoni do ciebie w 10 minut.