{"pl":"kolejka u lekarza"}

Niepokojący objaw i brak terminu. Co zrobić, gdy nie możesz czekać na diagnozę

PRPiotr Romanowski

 

Chcesz szybko skonsultować się z lekarzem i wykonać potrzebne badania. Niestety, w publicznej służbie zdrowia (NFZ) najbliższy termin wizyty lub diagnostyki jest odległy o wiele tygodni, a nawet miesięcy. Co robić w takiej sytuacji? Jak nie dać się zbyć kolejkom i zadbać o swoje zdrowie, gdy czas oczekiwania na diagnozę wydaje się zbyt długi? Poniżej przedstawiamy poradnik, który krok po kroku omawia możliwe ścieżki działania – od systemu publicznego (POZ, NFZ) po prywatną opiekę medyczną – oraz podpowiada, jak samodzielnie przyspieszyć dostęp do diagnozy. Wszystko to w oparciu o wiedzę ekspertów i realia pacjentów, z empatią i troską o Twoje zdrowie. 

Publiczna opieka zdrowotna – dlaczego czeka się tak długo?

 
W Polsce pierwszym krokiem w ramach publicznej opieki zdrowotnej jest zwykle wizyta u lekarza rodzinnego (POZ). To on decyduje o dalszych skierowaniach do specjalistów lub na badania. Problem w tym, że nawet na wizytę u samego lekarza POZ czasem czeka się kilka dni, a do wielu specjalistów kolejki są bardzo długie. System jest przeciążony – specjalistów brakuje, a liczba pacjentów oczekujących rośnie. W efekcie przeciętny czas oczekiwania na wizytę u lekarza specjalisty w ramach NFZ wynosi kilka miesięcy. Dla przykładu, pacjenci często czekają 3–6 miesięcy na kardiologa, 4–8 miesięcy na endokrynologa, a nawet ponad 6 miesięcy (do roku) na neurologa w niektórych regionach. Podobnie jest z wieloma innymi poradniami – ortopeda, alergolog, gastroenterolog – terminy potrafią być odległe.

Podobny problem dotyczy badań diagnostycznych. Nawet po uzyskaniu skierowania, czeka się miesiącami na kluczowe badania w publicznym systemie. Średnio na rezonans magnetyczny (MRI) pacjent czeka około 2–4 miesięcy, w niektórych placówkach nawet ponad pół roku. Tomografia komputerowa (TK) to często 1–3 miesiące oczekiwania, w zależności od trybu i regionu. Na pozór "prostszą" diagnostykę jak USG (ultrasonografia) również nie zawsze zrobimy od ręki – w dużych miastach można czekać kilka tygodni, a w mniejszych ośrodkach bywa różnie (czasem szybciej, ale bywa i kilkutygodniowa kolejka). Kolonoskopia w ramach NFZ to średnio około 5–6 miesięcy czekania; są województwa, gdzie terminy są krótsze (2–3 miesiące), ale są i takie, gdzie czeka się prawie rok. Skrajne przypadki pokazują, że w pojedynczych placówkach na kolonoskopię czy rezonans można czekać ponad rok – to oczywiście wyjątki, jednak nawet "standardowe" kilka miesięcy zwłoki w diagnostyce bywa dla pacjenta nie do przyjęcia, zwłaszcza gdy objaw budzi strach.

Dlaczego kolejki są takie długie? Powodów jest kilka. Po pierwsze, ograniczone zasoby – za mało lekarzy specjalistów i przestarzała lub niewystarczająca aparatura diagnostyczna sprawiają, że liczba dostępnych wizyt i badań jest ograniczona. Po drugie, rosnące zapotrzebowanie – społeczeństwo się starzeje, a świadomość zdrowotna rośnie, więc więcej osób zgłasza się po pomoc (co generalnie jest pozytywne, ale obnaża niewydolność systemu). Po trzecie, administracyjne procedury – w NFZ nic nie dzieje się "od ręki": najpierw musisz zdobyć skierowanie, potem zapisać się do kolejki, często osobiście dostarczyć dokumenty, itd. Każdy etap trwa. Dodatkowo podział na pilne i stabilne przypadki – jeśli Twój lekarz nie oznaczy skierowania jako cito (pilne), trafi ono do "zwykłej" kolejki, gdzie czas oczekiwania jest najdłuższy. Nawet jednak status pilny nie gwarantuje natychmiastowej pomocy – oznacza jedynie, że według przepisów powinna zostać udzielona szybciej, ale w praktyce i tak możesz czekać tygodniami, bo brak wolnych miejsc.

Warto wspomnieć o szybkiej ścieżce onkologicznej (tzw. karta DiLO). Jeśli istnieje uzasadnione podejrzenie nowotworu, lekarz POZ może wystawić taką kartę, co formalnie uruchamia przyspieszoną diagnostykę onkologiczną. W teorii pacjent z kartą DiLO powinien w ciągu maksymalnie 2 tygodni trafić do specjalisty onkologa i mieć wykonane niezbędne badania w krótkim czasie. W praktyce bywa różnie – system stara się preferencyjnie traktować tych pacjentów, ale nadal zdarza się, że nawet z kartą DiLO czeka się dłużej niż powinno (np. kilka tygodni na pierwszą wizytę). Niemniej, jest to istotne narzędzie – jeśli Twój objaw sugeruje możliwy nowotwór (np. guz, krwawienie, dramatyczna utrata wagi, etc.), koniecznie porozmawiaj z lekarzem o wydaniu karty DiLO. Może to znacząco skrócić drogę do diagnozy i leczenia w ramach NFZ.

Długie oczekiwanie w publicznej służbie zdrowia to nie tylko kwestia komfortu, ale i bezpieczeństwa. Lekarze alarmują, że opóźnienie diagnozy o kilka miesięcy potrafi mieć dramatyczne konsekwencje. Choroby, zwłaszcza poważne (jak nowotwory, ale nie tylko), postępują z czasem – to, co w momencie pojawienia się objawów mogło być łatwiejsze do wyleczenia, po pół roku zwłoki może rozwinąć się w zaawansowane stadium. Pacjenci żyją też przez ten czas w ogromnym stresie i niepewności, co samo w sobie odbija się na zdrowiu psychicznym. Dlatego jeśli masz objaw, który budzi Twój niepokój, a termin w NFZ jest bardzo odległy, nie powinieneś biernie czekać. Są sposoby, by szukać pomocy szybciej.
 

Prywatna opieka medyczna – szybko i wygodnie, ale odpłatnie

 
Alternatywą lub uzupełnieniem publicznej służby zdrowia jest prywatna opieka medyczna. Coraz więcej pacjentów w Polsce decyduje się skorzystać z usług prywatnych, gdy nie mogą doczekać się pomocy w NFZ. Prywatnie można umówić wizytę u specjalisty praktycznie z dnia na dzień – często nawet w ciągu kilku dni znajdzie się wolny termin, a bywa że i następnego dnia. Podobnie jest z badaniami: płacąc z własnej kieszeni, zrobisz USG, tomografię czy rezonans zwykle w najbliższym tygodniu, a nie po kwartale. Prywatne placówki mają motywację, by przyjmować pacjentów szybko (to dla nich rynek i zarobek), dysponują też nowoczesnym systemem rejestracji i często elastycznym grafikiem (np. wieczorne godziny, weekendy).

Zalety pójścia prywatnie: przede wszystkim czas. Gdy liczy się każda chwila dla diagnozy, możliwość odbycia konsultacji od razu to ogromna ulga. Po drugie, brak skomplikowanych procedur – nie potrzebujesz skierowania do większości specjalistów czy na podstawowe badania w sektorze prywatnym. W praktyce oznacza to, że jeśli podejrzewasz u siebie np. problem z tarczycą, możesz od razu zapisać się do endokrynologa prywatnie, zamiast iść najpierw do rodzinnego po skierowanie i potem czekać pół roku na specjalistę. Podobnie, zauważając np. niepokojącą zmianę na skórze, możesz od razu umówić dermatologa prywatnie. Komfort i jakość obsługi to kolejny atut – prywatne gabinety starają się zapewnić przyjazną atmosferę, krótkie kolejki w poczekalni (bo pacjenci są umówieni na konkretną godzinę), więcej czasu na wizytę. Wielu pacjentów ceni też ciągłość – często mogą wybrać konkretnego lekarza o dobrej opinii i chodzić do niego wielokrotnie prywatnie.

Oczywiście minusem są koszty. Wizyta u specjalisty prywatnie kosztuje zazwyczaj od około 150 do 300 zł (zależnie od specjalizacji i miasta, w dużych miastach często drożej). Badania diagnostyczne to wydatek rzędu kilkudziesięciu do kilkuset złotych: np. USG może kosztować 100–200 zł, rezonans magnetyczny 500–800 zł lub więcej (w zależności od obszaru ciała i użytego kontrastu), kolonoskopia prywatnie ok. 300–600 zł (plus ewentualnie opłata za znieczulenie). Dla części osób są to kwoty akceptowalne w zamian za szybkie uzyskanie informacji o stanie zdrowia – zwłaszcza gdy pojawia się widmo poważnej choroby, wiele osób mówi: "zapłacę, byle tylko szybko się dowiedzieć". Jednak dla innych pacjentów wydanie kilkuset złotych jednorazowo, a tym bardziej kilku tysięcy na całą serię badań, jest nieosiągalne lub bardzo obciążające. Wiele zależy od domowego budżetu i priorytetów.

Warto pamiętać, że istnieją też formy prywatnej opieki medycznej w abonamencie. Duże firmy często oferują pracownikom pakiety medyczne (abonamenty w prywatnych sieciach klinik) jako benefit. Osoby spoza takich firm mogą wykupić abonament indywidualnie – u konkretnego operatora medycznego (np. ogólnopolskie sieci centrów medycznych) lub przez platformy pośredniczące (o tym więcej za chwilę). Abonament zwykle oznacza, że płacisz stałą miesięczną opłatę (od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, zależnie od pakietu), a w zamian masz określony zakres usług: nielimitowane konsultacje u wielu specjalistów, pulę badań diagnostycznych i laboratoryjnych w ciągu roku, dostęp do opieki 24/7 (np. teleporady) itp. Dla osób, które regularnie korzystają z lekarzy lub chcą mieć gwarancję szybkiej pomocy w razie potrzeby, abonament bywa opłacalny i daje spokój ducha – nie musisz za każdym razem zastanawiać się nad kosztami pojedynczej wizyty, tylko po prostu korzystasz z opieki, gdy tego potrzebujesz.

Prywatna opieka to najszybsza droga do diagnozy – czas oczekiwania liczony w dniach zamiast miesiącach. Jeżeli nie możesz sobie pozwolić na wielomiesięczne czekanie, a Twój stan zdrowia budzi obawy, rozważ konsultację lub badania prywatnie. Nawet pojedyncza wizyta czy jedno badanie wykonane odpłatnie może oszczędzić Ci wielu tygodni stresu. Często pacjenci stosują model mieszany: kontynuują proces w NFZ (np. są zapisani na odległy termin, bo docelowo i tak chcą skorzystać z bezpłatnego leczenia), ale równolegle wykonują kluczowe badanie albo pierwszą konsultację prywatnie, żeby szybciej wiedzieć, z czym mają do czynienia. To rozwiązanie pozwala potem wrócić do systemu publicznego już z wynikiem czy rozpoznaniem, co nieraz przyspiesza dalsze leczenie.
 

Co możesz zrobić, aby przyspieszyć diagnozę?

 
Czując, że czekanie w długiej kolejce to zbyt duże ryzyko, weź sprawy w swoje ręce. Oto kilka kroków, które pacjent może podjąć samodzielnie, by skrócić czas oczekiwania na diagnozę:
 

  • Poproś o skierowanie z adnotacją "pilne" (cito) – Jeśli lekarz rodzinny lub inny specjalista wystawia Ci skierowanie na badanie czy do poradni, zapytaj, czy może oznaczyć je jako pilne. Uzasadnij, dlaczego się martwisz konkretnym objawem. Oczywiście lekarz oceni, czy są ku temu przesłanki medyczne, ale jeśli objawy są rzeczywiście niepokojące, często zgodzi się wpisać cito. Dzięki temu Twój przypadek będzie traktowany priorytetowo w systemie – kolejka "pilna" jest zwykle znacznie krótsza niż zwykła. Pamiętaj jednak, że pilne nie znaczy "natychmiast" – wciąż mówimy raczej o tygodniach niż miesiącach, ale to i tak coś.
  • Skorzystaj z Internetowego Konta Pacjenta (IKP) lub infolinii NFZ – Narodowy Fundusz Zdrowia prowadzi ogólnopolską bazę wolnych terminów (tzw. Informator o Terminach Leczenia). Możesz zalogować się na swoje IKP lub zadzwonić na infolinię NFZ i wyszukać placówkę, która ma najbliższy wolny termin danego świadczenia. Często bywa tak, że w Twoim mieście kolejka jest gigantyczna, ale w innym mieście (czasem oddalonym o kilkadziesiąt kilometrów) termin może być dużo szybciej. Np. jeśli w Warszawie czekasz na kolonoskopię pół roku, to może się okazać, że w pobliskim mieście powiatowym ktoś odwołał wizytę i można ją zrobić za tydzień. Warto być elastycznym – jeśli masz możliwość dojazdu gdzieś dalej, sprawdź dostępność w całym regionie, a nawet kraju. System NFZ pozwala zrealizować skierowanie w dowolnej placówce, nie tylko w tej, do której pierwotnie Cię zapisano. Wiele osób nie wie, że można "polować" na wcześniejsze terminy, a to realnie przyspiesza diagnozę.
  • Dzwoń i dopytuj o zwolnione terminy – Gdy jesteś zapisany do kolejki (np. na badanie za 4 miesiące), warto co jakiś czas zadzwonić do tej placówki i spytać, czy nie zwolniło się miejsce. Pacjenci czasem odwołują wizyty lub przesuwają badania – jeśli jesteś czujny, możesz "wskoczyć" na ich miejsce. Niektóre przychodnie prowadzą listy rezerwowe: zostaw swój numer telefonu, zaznacz że weźmiesz termin z dnia na dzień, gdyby ktoś odpadł. Taka determinacja czasem się opłaca – zdarza się, że dzięki temu pacjent robi badanie wcześniej, bo personel pamięta o jego prośbie.
  • Nie bój się prosić o pomoc i drugą opinię – Jeśli czujesz, że Twój problem zdrowotny jest poważny, komunikuj to wyraźnie lekarzom. Czasem już na poziomie POZ warto powiedzieć: "Doktorze, naprawdę się martwię, mam złe przeczucia, czy na pewno mogę czekać pół roku?". Lekarz rodzinny może wtedy bardziej zaangażować się w znalezienie Ci szybszej pomocy – np. skonsultować się ze specjalistą, wypisać dodatkowe badania krwi "na cito" żeby coś sprawdzić od razu, albo pokierować Cię na Szpitalny Oddział Ratunkowy (SOR), jeśli uzna, że stan tego wymaga. Uwaga: SOR (czyli ostry dyżur w szpitalu) to rozwiązanie w sytuacjach rzeczywiście nagłych i potencjalnie zagrażających życiu/zdrowiu – nie można go nadużywać. Ale jeśli Twój objaw gwałtownie się nasilił lub towarzyszą mu poważne dolegliwości (np. silny ból w klatce piersiowej, duszenie się, krwotok, zaburzenia świadomości), nie czekaj na żaden termin – jedź na ostry dyżur lub wezwij karetkę. Tam wykonają podstawową diagnostykę od ręki, żeby wykluczyć bezpośrednie zagrożenie życia. SOR nie jest miejscem na kompleksową diagnostykę przewlekłych objawów, ale może być punktem wyjścia – np. zrobią Ci tam pilne CT przy podejrzeniu zatoru płucnego, czy EKG i echo serca przy bólu w klatce, itp. Po wykluczeniu ostrych stanów dalej i tak wrócisz do trybu ambulatoryjnego, ale przynajmniej najgroźniejsze rzeczy będą sprawdzone od razu.
  • Rozważ wykonanie pojedynczych badań prywatnie – Jeśli ogólnie leczysz się w NFZ, ale jedno kluczowe badanie ma termin za kilka miesięcy, często opłaca się zrobić je odpłatnie wcześniej, a z wynikiem zgłosić się do lekarza w ramach NFZ. Przykład: masz skierowanie na rezonans kręgosłupa za 5 miesięcy, ale ból uniemożliwia Ci normalne funkcjonowanie już teraz. Możesz pójść prywatnie na ten rezonans w ciągu tygodnia, zapłacić, a wynik za kilka dni zaniesiesz swojemu ortopedzie czy neurologowi w poradni przyszpitalnej (gdzie czekałeś w kolejce). Lekarz, widząc gotowy wynik poważnego badania, potraktuje Cię inaczej niż pacjenta "jeszcze bez diagnozy" – być może od razu zakwalifikuje do zabiegu albo zmodyfikuje leczenie, nie tracąc kolejnych miesięcy na diagnostykę. To sposób, z którego korzysta wielu chorych: prywatna diagnostyka jako przyspieszacz w publicznym leczeniu.
  • Korzystaj z zaufanych źródeł informacji i wsparcia – W dobie internetu pacjent nie jest zdany tylko na to, co powie mu rejestratorka w okienku. Szukaj informacji o swoich prawach: np. jeśli pewien termin jest niezgodny z tzw. gwarantowanym czasem leczenia (są pewne limity ustawowe dla niektórych świadczeń), masz prawo interweniować w NFZ. Czytaj poradniki (takie jak ten), historie innych pacjentów na forach czy grupach wsparcia – dowiesz się, jak oni radzili sobie z kolejkami. Czasem drobny trik organizacyjny może wiele zmienić (np. świadomość, że skierowanie na określone badanie można zrealizować w dowolnym województwie – więc jeśli na rezonans w Twoim mieście czeka się 4 miesiące, a w innym województwie 2 tygodnie, to nic nie stoi na przeszkodzie, by pojechać tam i zrobić szybciej). Wiedza to potęga – im więcej wiesz o tym, jak poruszać się w systemie, tym większa szansa, że znajdziesz sposób na skrócenie oczekiwania.


Pakiety medyczne Getmed – sposób na szybką pomoc

 
Mimo wszelkich starań, realia są takie, że publiczny system opieki zdrowotnej nie zawsze zapewni nam odpowiednio szybką pomoc. Jeśli masz chroniczny problem zdrowotny lub po prostu chcesz czuć się bezpiecznie, wiedząc że w razie potrzeby lekarz przyjmie Cię niemal od razu, warto rozważyć prywatny pakiet medyczny. Na rynku jest dostępnych wiele abonamentów zdrowotnych – zarówno oferowanych przez konkretne sieci klinik, jak i takich, które integrują usługi różnych podmiotów. Jedną z nowoczesnych platform tego typu jest Getmed.pl, która proponuje unikalne podejście do prywatnej opieki zdrowotnej.

Na czym polega pakiet medyczny Getmed? W skrócie: wykupując abonament w Getmed, zyskujesz dostęp do tysięcy lekarzy i placówek medycznych w całej Polsce, bez dodatkowych opłat za pojedyncze wizyty. Platforma Getmed działa multimedycznie – to znaczy, że w ramach jednego pakietu łączy wiele renomowanych sieci medycznych i klinik. Nie ograniczasz się do jednej przychodni czy jednej marki. Wręcz przeciwnie, Getmed współpracuje z licznymi operatorami prywatnymi (m.in. dużymi centrami medycznymi, sieciami laboratoriów i pracowni diagnostycznych) i pozwala Ci korzystać z ich usług tam, gdzie Ci wygodnie. To ogromna przewaga nad tradycyjnym abonamentem, gdzie np. wybierasz pakiet w firmie X i możesz korzystać tylko z jej własnych placówek. Tutaj masz do dyspozycji ok. 5000 placówek i ponad 10 tysięcy lekarzy różnych specjalizacji – praktycznie w każdym mieście znajdzie się gabinet, do którego możesz się umówić w ramach pakietu.

Ominięcie kolejki to kluczowy atut takiego rozwiązania. W Getmed standardem jest, że czas oczekiwania na wizytę u specjalisty liczony jest w dniach, nie miesiącach. Dzięki tak szerokiej bazie lekarzy platforma zapewnia, że **często znajdziesz termin nawet w ciągu 24–48 godzin od momentu rezerwacji. Jeśli w jednej placówce najbliższy wolny termin jest za długi, system szybko wskaże inną placówkę lub lekarza, gdzie możesz dostać się szybciej. W ten sposób unikamy sytuacji, która często frustruje w NFZ (i nawet bywa problematyczna w pojedynczych sieciach prywatnych) – że "brak terminów". Szeroka sieć niweluje efekt pojedynczych kolejek. Dodatkowo Getmed stosuje Gwarancję Dostępu – co oznacza, że w umowie pakietowej są określone maksymalne czasy oczekiwania na dane świadczenia. Innymi słowy, płacąc za pakiet masz pewność, że np. konsultacja internisty odbędzie się maksymalnie w określonej liczbie dni od zgłoszenia, podobnie wizyta u specjalisty czy badanie diagnostyczne – platforma zobowiązuje się to zorganizować w krótkim, ustalonym czasie. Dla pacjenta to ogromny komfort i bezpieczeństwo: wiesz, że gdy pojawi się niepokojący objaw, nie utkniesz w kolejce, tylko szybko uzyskasz pomoc.

Co obejmuje taki pakiet medyczny? Zakres usług zależy od wybranego wariantu abonamentu, ale nawet podstawowe pakiety zwykle zawierają nielimitowane konsultacje u lekarza rodzinnego i wybranych specjalistów, szeroki pakiet badań laboratoryjnych (krew, mocz, itp. profilaktyka) oraz badań obrazowych (USG, RTG, w bardziej rozszerzonych pakietach również tomografia czy rezonans, bądź przynajmniej zniżki na droższe badania). W praktyce oznacza to, że w ramach miesięcznej opłaty możesz skonsultować swoje dolegliwości z dowolnym specjalistą, jakiego potrzebujesz – internistą, kardiologiem, dermatologiem, ginekologiem, neurologiem… (lista jest bardzo długa, bo dzięki połączeniu wielu sieci, w Getmed dostępnych jest większość specjalizacji). Wizyta odbywa się bez dodatkowych kosztów – nie płacisz za każdą z osobna, wszystko pokrywa abonament. Jeśli lekarz uzna, że potrzebne są dodatkowe badania, kieruje Cię na nie i pakiet je obejmuje (w granicach dostępnego zakresu). Co ważne, wiele badań można wykonać od razu, bez formalnego skierowania z NFZ, bo w ramach pakietu to lekarz zleca badanie wewnętrznie i od razu możesz je realizować. To znacząco przyspiesza diagnostykę – odpada etap czekania na wizytę po skierowanie i ponowne czekanie na badanie. Przykładowo: w publicznej służbie zdrowia, żeby zrobić USG brzucha, najpierw musisz iść do lekarza (np. gastrologa), dostać skierowanie, potem zapisać się w kolejkę na USG. W pakiecie prywatnym umawiasz się do gastrologa na jutro, on tego samego dnia (lub następnego) zleca USG – i wykonujesz je w ciągu kolejnych dni w placówce będącej partnerem pakietu. Wynik trafia od razu do systemu i lekarz może go szybko omówić z Tobą. Cały proces, który w NFZ trwałby kilka miesięcy, tu zamyka się w kilku dniach lub tygodniu.

Platformy takie jak Getmed często oferują też teleporady i e-wizyty, dostępne poza standardowymi godzinami. Czyli jeśli coś Cię zaniepokoi w weekend lub wieczorem, możesz przez aplikację umówić szybką konsultację online z lekarzem (wideorozmowa lub czat). Dostaniesz poradę, e-receptę, e-zwolnienie – bez czekania do poniedziałku. To zwiększa dostępność opieki i sprawia, że pomoc jest dosłownie na wyciągnięcie ręki, o każdej porze. Ponadto obsługa takich pakietów jest prosta: umawiasz wizyty przez portal pacjenta lub infolinię. Getmed zapewnia konsultantów 7 dni w tygodniu, którzy pomogą znaleźć termin, umówić wizytę, doradzą jaki specjalista jest potrzebny. Dla osób starszych lub mniej technicznych to duża zaleta – wystarczy jeden telefon, a resztą zajmuje się asystent. Wszystko to sprawia, że pacjent czuje się zaopiekowany i nie jest sam w nawigowaniu po systemie.

Czy pakiety medyczne są dla Ciebie? To zależy od Twoich potrzeb i możliwości finansowych. Jeśli masz zdrowie jak skała i tylko sporadycznie chodzisz do lekarza, abonament może wydawać się zbędny. Jednak życie bywa nieprzewidywalne – w momencie, gdy pojawia się niepokojący objaw, docenisz posiadanie takiego “bezpiecznika”, który daje Ci natychmiastowy dostęp do diagnostyki. Zwłaszcza rodziny z dziećmi, osoby z chorobami przewlekłymi czy seniorzy odczuwają korzyść z pakietów – mogą wtedy szybko reagować na różne sytuacje (choroba dziecka, nawrót dolegliwości, nagłe pogorszenie samopoczucia). Wiele osób traktuje prywatny pakiet medyczny jak inwestycję w spokój ducha: płacisz miesięcznie określoną kwotę, ale w zamian nie martwisz się kolejkami, gdy coś się dzieje.

Na rynku jest kilka wariantów pakietów, w różnych cenach – od stosunkowo tanich, podstawowych (np. obejmujących tylko kilka specjalizacji i badania podstawowe) po bardzo rozbudowane pakiety premium, gdzie zakres jest podobny do posiadania małego prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego (łącznie z hospitalizacją w prywatnej klinice itp.). Platforma Getmed oferuje różne poziomy pakietów, dostosowane do potrzeb singli, par, rodzin czy seniorów. Możesz wybrać pakiet dla siebie lub całej rodziny, co bywa korzystniejsze finansowo niż kupowanie osobnych abonamentów dla każdego. Ważne jest to, że niezależnie od pakietu, wszystkie one kładą nacisk na szybki dostęp do lekarzy i badań, bo właśnie to jest głównym powodem, dla którego ludzie decydują się płacić – żeby nie czekać wtedy, gdy liczy się czas.
 

Nie czekaj bezczynnie – Twoje zdrowie jest najważniejsze

 
Kiedy pojawia się niepokojący objaw, czas działa na Twoją niekorzyść, jeśli nic z tym nie zrobisz. Oczywiście, bywa że alarm okaże się fałszywy – np. guz okaże się niegroźną torbielą, a przewlekły kaszel alergią, a nie poważną chorobą. Jednak pewność zyskasz tylko poprzez diagnostykę, a tę trzeba przeprowadzić jak najszybciej. Czekanie wielu miesięcy w niepewności to ogromne obciążenie dla psychiki i ryzyko dla organizmu. Dlatego nie bój się szukać rozwiązań. Publiczna służba zdrowia ma ograniczenia, ale znając swoje prawa i możliwości (pilne skierowania, karty DiLO, różne placówki NFZ) możesz trochę te ograniczenia obejść. Z kolei prywatna opieka – czy to w formie jednorazowych wizyt, czy kompleksowego pakietu medycznego – stoi otworem, jeśli tylko rozważysz przeznaczenie na to środków.

Najważniejsze to nie ignorować objawów i nie dać się uśpić zapewnieniom typu "proszę czekać cierpliwie na termin". Jeżeli intuicja podpowiada Ci, że coś jest nie tak, a ciało wysyła sygnały ostrzegawcze – działaj. Walcz o wcześniejszy termin, pytaj lekarzy, badaj się. W medycynie nieraz czas bywa decydującym czynnikiem powodzenia leczenia. Wczesna diagnoza potrafi uratować życie lub sprawić, że terapia będzie dużo mniej inwazyjna. Natomiast wykrycie choroby po wielu miesiącach zwłoki często oznacza trudniejsze leczenie i gorsze rokowania.

Jeśli sytuacja Cię przerasta, pamiętaj, że są organizacje pacjenckie i infolinie wsparcia, gdzie możesz się zwrócić po radę. Nie jesteś sam – wielu ludzi przechodziło przez podobną odyseję diagnostyczną i dzielą się swoimi sposobami na skrócenie czekania. Korzystaj z tej wiedzy, bo zdrowie masz jedno.
 

Wolisz, żebyśmy dobrali najlepszy pakiet dla Ciebie?

Zadzwoń: Asystent getmed zawsze odbiera

+48 222 210 222

poniedziałek - piątek: 8:00 - 21:00

sobota - niedziela: 10:00 - 18:00

Możesz także zostawić swój numer, a asystent getmed oddzwoni do ciebie w 10 minut.